sobota, 1 marca 2014

Cavaliers zwyciężają Jazz 99-79

Sebastian Cieśliński
Cleveland Cavaliers zwyciężyli na własnym parkiecie zespół z Utah 99-79, notujący tym samym drugie zwycięstwo z rzędu. To spotkanie zapamięta na pewno na długo nasz lider, Kyrie Irving, ponieważ zanotował dziś pierwsze w karierze triple double - 21 pkt 10 zb 12 asyst. 

Patrząc na sam wynik końcowy można by się spodziewać, że cały mecz przebiegał luźno i spokojnie. Tak nie było zdecydowanie w pierwszej połowie. Jazzmani zaczęli mecz mocno skoncentrowani. Dzięki solidnej defensywie i rzutom z dystansu zdołali w pierwszej kwarcie objąć prowadzenie 20-27. 

W drugiej kwarcie Cavs poprawiło defensywę ograniczając graczy Utah do zdobycia tylko 14 pkt. Niestety sami też nie błyszczeli w ofensywie (19pkt) przez co przegrali pierwszą połowę 41-39.

W drugiej połowie już wynikiem sugerować się możemy, ponieważ Cleveland zdominowało gości praktycznie pod każdym aspektem. Graliśmy lepiej na tarczy, solidnie w defensywie, a także byliśmy skuteczni. Dzięki temu przed czwartą kwartą prowadziliśmy 69-60. 

Ostatniej ćwiartce wyższość drużyny z Ohio była już bardzo widoczna. Kontynuując dobrą, skuteczną grę zdołaliśmy wygrać spotkanie 99-79.

Na pochwałę w tym meczu zasługuje oprócz Kyrie Irvinga,  Tristian Thompson oraz Spencer Hawes. Oboje zanotowali godne pochwały double - double, odpowiednio 18 pkt 14 zb oraz 13 pkt 16zb. Dodam również, że kolejny solidny mecz zagrał Tyler Zeller, którego rozwój, jestem pewien, cieszy każdego fana Cavs.

Dzisiejsze zwycięstwo , choć łatwe, było bardzo, bardzo ważne dla Cavaliers. Następne 9 z 10 spotkań, Kawalerzyści rozegrają z drużynami które aktualnie zajmują przynajmniej 8 miejsce w swoich konferencjach, a jedyną drużyną po za Playoffs jest.... Memphis Grizzlies. Czeka nas więc kluczowy miesiąc, który przesądzi o przyszłości naszych ulubieńców. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza