niedziela, 2 marca 2014

Cavaliers przegrywają z Grizzlies


Sebastian Cieśliński
Cleveland Cavaliers nie dali rady pokonać Memphis Grizzlies ulegając 96:110. Najlepszym kawalerzystą okazał się Kyrie Irving, który zdobył 28pkt. W drużynie gospodarzy motorem napędowym był zdecydowanie Zach Randolph, który był nie do powstrzymania w drugiej połowie i zdobył on 23 pkt i 14 zb.

Wynik może sugerować, że Cavs zostało po prostu rozbite. Tak jednak nie było szczególnie w pierwszej połowie, gdzie zawodnicy z Ohio dominowali i byli bardzo skuteczni (ponad 60% z gry). Zakończyli ją prowadzeniem 65-54.

Niestety, w następnych dwóch ćwiartkach Grizzlies byli całkiem inna drużyną. Broni o wiele lepiej, wyszli z niesamowitą motywacją. Randolph zdominował Tristian'a Thompson'a, a potem Tyler'a Zeller'a. Nie pomogły efektowne akcje Irvinga, Memphis odskakiwało z minuty na minutę. Prowadzenie 11 punktowe zamieniło się po trzeciej kwarcie na stratę -7.

Bardzo jest niepokojące to, że Cavaliers już nie pierwszy raz w meczu z dobrą drużyną, nie potrafi po połowie dorównać motywacją przeciwnikowi i utrzymać ciężko zapracowane prowadzenie. 

W czwartej kwarcie mecz był bardzo zacięty. Kyrie wraz z całym zespołem robili wszytko by zostać w grze i podtrzymać zwycięską passę. Jeszcze nieco poniżej 4 minut przed końcem przewaga Grizz wynosiła jedynie trzy punkty. Niestety, po stracie Spencer'a Hawes'a, czystą pozycję zza łuku wykorzystał Mike Conley. Po tej akcji w naszych zawodnikach coś pękło. Nie byli w stanie nawiązać już walki. 

Przegrana dzisiejsza jest bardzo bolesna. Cleveland stoi przed bardzo ciężkimi meczami i takie spotkanie trzeba wygrywać, jeżeli chcemy wejść na 8 miejsce konferencji. Bardzo osobiście martwi mnie forma Loul'a Deng'a, którego niektóre rzutu i straty przyprawiają o ból głowy. 

Na następny mecz Cavaliers wracają do domu by zmierzyć się z San Antonio Spurs. Mecz odbędzie się 4 marca o 1:00 czasu polskiego. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza