czwartek, 10 kwietnia 2014

Wygrywamy i ... kończymy sezon

Cezary Szwarc
Pomimo dwóch ostatnich porażek, koszykarze Cleveland Cavaliers nie złożyli broni i zamierzają do końca sezonu regularnego bić się o każde zwycięstwo. Kawalerzyści udowodnili to dzisiaj, bezlitośnie ogrywając na własnym parkiecie Detroit Pistons 122:100. 

Niestety, przez lepszą grę naszych bezpośrednich rywali o ósme miejsce, to właśnie dziś skończyły się szanse Cavs na występ w playoffach...

"Czuję pustkę... Teraz, kiedy nasze szanse przepadły... czuję tylko pustkę. Jedyne o czym myślę, to wszystkie te rzeczy, które mogłem zrobić lepiej, a nie dałem rady..." - mówił po meczu lider drużyny, Kyrie Irving.

Już niedługo będziecie mogli przeczytać na naszym blogu podsumowania sezonu. Podejrzewam, że swoją wnikliwą analizę przedstawi większość lub wszyscy blogerzy cavalierspl.blogspot.com. Na razie skoncentrujmy się jednak na ostatnich meczach, które pozostały do rozegrania drużynie z Ohio.

W pojedynku z Pistons od momentu, kiedy piłka poszła w górę, Winno-Złoci narzucili swój rytm gry. Dzięki szybkiemu powiększaniu przewagi sporo minut gry otrzymali dziś rezerwowi, a najlepszym z nich był ekscytujący Matthew Dellavedova z dorobkiem 14 punktów, 12 asyst, 4 zbiórek - a wszystko to przy skuteczności z gry - 57%.

"Rozbili nas. Zaczęli swoją drogę po zwycięstwo od pierwszej minuty. Byli bardziej zaangażowani i gotowi do poświęcenia." - komentował grę Cavaliers, trener Detroit Pistons - John Loyer. "Ta liga nie wybacza, zaczęliśmy słabo i zostaliśmy za to ukarani. Cavs mieli gdzieś, że my wygraliśmy wczoraj z Atlantą, dzisiaj to oni chcieli być lepsi." - dodawał coach.

Poza Dellavedovą świetnie spisał się też Dion Waiters - 22 oczka, 3 zbiórki i 8 asyst. Anderson Varejao skompletował d-d z ławki rezerwowych - 11 punktów i 12 zbiórek, a 18 oczek dorzucił Tyler Zeller.

15 punktów, w tym trzy trójki na 100% skuteczności dodał Spencer Hawes, a Luol Deng zanotował 7 asyst i zdobył 13 punktów.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza