poniedziałek, 31 marca 2014

Ważna wygrana z Pacers

Jacek Mazurek
Cleveland Cavaliers wygrali ważny mecz (w kontekście potencjalnych playoffów) z Indaianą Pacers we własnej hali. Równa gra całego zespołu pozwoliła pokonać kandydatów do mistrzostwa NBA. Dion Waiters znów pokazał że może być liderem, ale czy będzie liderem jak wróci Irving?

Kawalerzyści rozpoczęli to spotkanie od mocnego uderzenia prowadząc w pierwszej kwarcie 8-0. Zawodnicy Pacers jednak szybko przypomnieli sobie że mecz już się zaczął i zaliczyli run 17-8 wychodząc na prowadzenie. Po wejściu na parkiet Andersona Varejão, podopieczni Mike'a Browna odrobili przewagę, nie oddając już prowadzenia w meczu. Niestety w drugiej kwarcie urazu doznał Varejão, który zszedł z boiska i nie pokazał się więcej na parkiecie. W ostatniej kwarcie przewaga urosła do 20 punktów, a Cavs do końca meczu dyktowali warunki gry.

Cały zespół zagrał równo na co wskazują statystki: każdy ze starterów zdobył co najmniej 11 punktów. Najwięcej oczek uzbierał Dion Waiters- 19. Kolejny świetny mecz rozegrał Jarret Jack 11 punktów (4-11 z gry), 6 zbiórek i 9 asyst. Tristan Thompson zanotował 32 double-double w tym sezonie. Matthew Dellavedova miał 11 punktów, 6 asyst i do końca trzeciej kwarty nie spudłował rzutu.
"Będziemy walczyli tak długo jak będzie trwał sezon. Przestaliśmy martwić się innymi sprawami i skupiliśmy się na grze. Razem gra nam się coraz lepiej i musimy to wykorzystać." Jarrett Jack
W drużynie naszych rywali słabo wypadł Roy Hibbert, który miał tylko 5 zbiórek i skuteczność 2-9 z gry. Paul George w The Q nie błyszczał, ale był najlepiej punktującym zawodnikiem Indiany (15 punktów,7 zbiórek,4 asysty).

Kolejny mecz w środę przeciwko Orlando Magic. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza