czwartek, 27 marca 2014

Dion Waiters wygrał mecz w Detroit!

Cezary Szwarc
Droga do odkupienia Diona Waitersa właśnie dociera do swego kresu. Obwodowemu pozostało już chyba tylko udowodnić, że potrafi grać z Kyrie'm Irvingiem, aby w pełni przekonać do siebie organizację i kibiców. Dzisiaj w nocy nasz numer #3 oddał zwycięski rzut w Detroit, dzięki czemu Cavaliers z wynikiem 97:96 zanotowali trzecie zwycięstwo z rzędu. Problem tylko w tym, czy nawet prawidłowo rozwijający się Dion będzie potrafił w przyszłości dzielić parkiet z Irvingiem?

Cavs słabo rozpoczęli to spotkanie i wydawało się, że polotu i energii z poprzedniego pojedynku nie starczyło im już na drugie starcie back-to-backu. Na szczęście na posterunku był Dion i Matthew Dellavedova. Ten drugi zagrał swój najlepszy mecz w dotychczasowej karierze w NBA. Poza 3 zbiórkami i 6 asystami, trafił 5 z 7 rzutów za trzy i zanotował swoje career-high punktów - 21.

Waiters dorzucił 18 oczek, w tym game-winner na równo z syreną z prawego rogu boiska. Do swojego dorobku dodał jeszcze 4 asysty i 4 zbiórki, jednak spudłował wszystkie 6 prób zza łuku. Przed Kawalerzystami trudne zadanie - czy trzymać tak rozwijającego się Waitersa w drużynie, czy z podwyższoną wartością wymienić go za zawodnika, który lepiej będzie grał z Irvingiem? Jak do tej pory obaj zawodnicy nie potrafili ze sobą dobrze współpracować, a ich umiejętności w sporej części się pokrywały.

"Luol podszedł do mnie i powiedział, że jeśli tylko uda się zrobić dla mnie miejsce, mam rzucać. Udało się wykreować pozycję, oddałem rzut i wiedziałem, że to trafię." - komentował swój game-winner, Dion Waiters. "To było wspaniałe uczucie. Cieszę się z reakcji moich kolegów po trafieniu, to było cudowne. Najlepsze uczucie na świecie." - dodawał jeszcze o radości całego zespołu.

Świetny występ zaliczył Anderson Varejao, który wywalczył 16 piłek na deskach, w tym 7 w ataku i zdobył 12 oczek, grając jedynie 31 minut. Jarrett Jack gra w ostatnich spotkaniach równo i dzisiaj zaliczył 17 punktów i 2 asysty. Kłopoty ze skutecznością mieli Luol Deng (3/14) i Tristan Thompson (0/3).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza