poniedziałek, 30 grudnia 2013

Porażka na własne życzenie. Ile jeszcze?


Mateusz Jakubiak
Cleveland Cavaliers ulegli Golden State Warrior po dogrywce 104-108. Jest to porażka tym boleśniejsza, że pod koniec II kwarty Cavs prowadzili różnicą 17 punktów. GSW szybko jednak te straty odrobili i dopiero rzut Kyrie'go Irvinga na kilka sekund przed końcem za trzy doprowadził do dodatkowych pięciu minut. Te lepiej rozpoczęli Kawalerzyści, ale w drugiej części dogrywki zacięli się i nic nie potrafili już trafić. Niemoc tę widać było przy stanie 108-104, kiedy to zostało jeszcze kilkanaście sekund do zagrania. Przez ten czas Cavs nie potrafili jednak nawet oddać rzutu na kosz przyjezdnych. Nasza drużyna kolejny mecz przegrała przez własną nieudolność i brak jakiejkolwiek koncepcji w kluczowych momentach. Widać to było po obecności Diona Waitersa na parkiecie, który absolutnie nic nie zagrał. Najlepszym graczem Cavs był oczywiście Kyrie Irving, zdobywca 27 punktów i 9 asyst. Niezłe spotkanie zanotował Tristan Thompson, autor 17 punktów i 12 zbiórek. W barwach gości wyróżniał się, szczególnie w I połowie, Stephen Curry (29 punktów). Poza nim dobry występ zanotował David Lee (19 oczek). Kolejny mecz CC rozegrają w sylwestrową noc poza Cleveland. Ich przeciwnikiem będzie Indiana Pacers.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza